"-To piękne miejsce- stwierdziła.Zwykły romans? Książka z przesłaniem? Bajeczka dla dziewczyn?
-Piękne tak jak Ty- oświadczyłem."
Powieści Nicholas'a Sparks'a z pewnością kojarzą Wam się z romansem, lekkim, który szybko się czyta. I fakt, wiele w tym prawdy, jednak, co do książki, o której dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć mam trochę inne odczucia. Na podstawie powieści "Jesienna miłość" powstał jeden z moich ulubionych filmów- "Szkoła uczuć" z 2002 roku, oglądałam go z 50 razy i to właśnie on sprawił, że kupiłam tę powieść.
"Jesienna miłość" nie należy do najnowszych powieści. Została wydana w 1999 roku, ale do tej pory można ją spotkać na półkach wielu księgarni. Akcja toczy się w 1958 roku, w ostatniej klasie szkoły średniej. Główny bohater to Landon Carter, pochodzący z bogatej rodziny, ale wychowywany z zasadami i ona, Jamie Sullivan, dziwaczka, mocno wierząca, opiekująca się owdowiałym ojcem.
"Nazywam się Landon Carter i mam siedemnaście lat.Oto moja historia; przyrzekam, że niczego nie opuszczę.
Najpierw będziecie się uśmiechać, a potem zapłaczecie...
nie skarżcie się później, że Was nie ostrzegałem."
Historia dosyć pospolita, on znany i lubiany, należy do elity w szkole, często imprezuje ze znajomymi, a ona ładna, ale nie atrakcyjna, nosiła cały czas sweterek i plisowaną spódniczkę, włosy związane w koka i wyglądała, jakby była swoją ciotką. Gdy inni chodzili się bawić, ona czytała Biblię, z którą nigdy się nie rozstawała.
Losy dwóch bohaterów łączą się, gdy okazuje się, że Landon nie ma z kim iść na bal z okazji zakończenie szkoły średniej. Wtedy zaprasza Jamie, aby mu towarzyszyła. I mimo, że Landon od samego początku nie wiązał z Jamie jakiejkolwiek przyszłości, to jednak dziewczyna i jej dobroć zrobiła na nim wrażenie. Zaczęli spędzać coraz więcej czasu razem, aż w końcu chłopak całkowicie zakochał się w Jamie. Po wielu wspaniałych chwilach, gdy ich miłość rozkwita, wychodzi na jaw, że dziewczyna jest bardzo ciężko chora, ma zaawansowaną białaczkę."Nie dbała specjalnie o wygląd zewnętrzny,ponieważ zwracała przede wszystkim uwagę na tak zwane piękno duchowe
i przypuszczam, że częściowo dlatego tak właśnie wyglądała."
Z tygodnia na tydzień zaczyna coraz bardziej znikać. Cierpi z powodu nieprzerwanego bólu, chudnie, aż w końcu nie ma nawet siły podnieść się z łóżka. Landon czuwa przy niej codziennie, wspiera ją, czyta jej biblie, ale niestety nie jest w stanie uratować jej życia. Za to zrobił coś, co sprawiło, że i jej i jego życie chociaż przez chwile stało się magiczne:
"Białaczka jest chorobą krwi, która krąży po całym ciele.
Nie ma przed nią praktycznie ratunku, dopóki bije serce człowieka."
"Kiedy wypuściłem z płuc powietrze,
wraz z nim popłynęły słowa:
-Czy wyjdziesz za mnie?"
Mimo, ze nie zostało im zbyt dużo wspólnego życia, jako małżeństwo, to i tak dziewczyna się zgodziła i pobrali się. Książka kończy się w smutnym tonie, ale wesołym, pełnym szczęścia akcentem. Wiadomo, że troszeczkę, jak to w romansach, przeciągnęli te cudowne chwile. Jednak mimo momentów, kiedy człowiek zamienia się w jednorożca i skacze po tęczy, trzeba przyznać, że po zamknięciu, mózg zmuszony jest do refleksji. Tak często nie zdajemy sobie sprawy jakie tragedie przeżywają inni, a sami rozpaczamy nad błahostkami. Oceniamy ludzi po tym jak wyglądają, nie zagłębiając się w ich duszę, w ich osobowość. Często Ci szarzy z zewnątrz są kolorowi w środku...
"Jamie była dla mnie czymś więcej niż kobietą, którą kochałem.W tamtym roku Jamie pomogła mi stać się lepszym człowiekiem.
Pewna ręką pokazała mi, jak ważne jest, by pomagać innym;
poprzez swoja cierpliwość i łagodność pokazała,o co tak naprawdę chodzi w życiu."
Nie będę pytać, czy czytaliście tę powieść. Możliwe, że znacie tę historię z filmu. Chętnie się jednak dowiem, jakie są Wasze przemyślenia. Czy w obecnych czasach zbyt mało uwagi zwracamy na problemy innych? Czy zbyt mocno skupiamy się na swoich? A może bierzemy życie zbyt poważnie i powinniśmy się cieszyć każdą przeżytą minutą?
Piszcie w komentarzach, liczę na Wasze kreatywne wypowiedzi, bo wiem, że na pewno macie sporo do powiedzenia na ten temat.
Pozdrawiam!
P.S. Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Jesienna miłość" Nicholas Sparks